Przyjaciółka Mashy jest mieszkanką Moskwy i wykładowcą akademickim. Aktywnie brała udział w ulicznych protestach w ostatnim czasie przeciwko polityce Prezydenta Putina. Nie omieszkała o tym powiadomić na swoim profilu Facebookowym, ale aresztowana została dopiero po tym, jak służby połączyły wykonane jej w trakcie protestów zdjęcia ze zdjęciami z kamer domu, w którym mieszka, a które teoretycznie administrowane są przez administrację budynku. Okazuje się że nie tylko przez nią.

Kilka dni temu usłyszałem o tym fakcie w rozmowie Yuvala Noaha Harari i Mashy Gessen:

W rozmowie tej Yuval wspominał z kolei, o opresyjnym systemie kontroli, którym Izrael dysponuje wobec swoich…


Dlaczego niektóre miasta czy dzielnice potrafią przyciągać biznes, ale tracą mieszkańców? W jaki sposób cena latte z modnej knajpy przy Wajdeloty może wpłynąć na rozwarstwienie ekonomiczne Gdańska Wrzeszcza?

Każde miasto na świecie chce przyciągnąć biznes technologiczny. Taki trend, a poza tym nic innego nie rośnie na tyle dynamicznie, żeby można było na poważnie myśleć o alokacji. Który region w Polsce i w Europie nie chciałby być kolejną Doliną Krzemową. Niektóre miejsca co rusz wpuszczają w sieć newsy, że już się taką stają. Zgoda, jeśli chcemy wzrostu gospodarczego, to nie bardzo jest inna alternatywa, a tworzenie warunków do wzrostu innowacji, sektora…


Autonomus Vehicles VS Miasta — Co z tego wyniknie?

Przygotowując się do kolejnego już, marcowego Civic Hub staram się uporządkować w głowie kwestie związane z rozwojem miast i autonomicznymi pojazdami (autonomus vessels / automated vehicles / AV) Dzisiejsza, krótka dyskusja na Twitterze, pomiędzy @RoweroweSygnaly a Piotrem Smolnickim,

uzmysłowiła mi, że warto byłoby to jakoś zebrać, wypunktować. Piotr zawarł cenne spostrzeżenia i przewidywane scenariusze, jak ułożą się wzajemne relacje pomiędzy rozwojem miast (miejmy nadzieję zrównoważonym) a rozwojem technologii AV w artykule na Medium.

Automated Vehicles — Miasta — mecz, którego wyniku na razie nie znamy.

Wikipedia

Pamietasz zdjęcia Mulberry Street w Nowym Yorku z roku 1900? Niedawno latało po Facebooku…


Jelenie chwalą się porożem, ludzie karierą i czasem w maratonach, ptaki upierzeniem i śpiewem, a w czym prześcigają się miasta? Chcą być atrakcyjne, startują w rozmaitych rankingach, walczą o dobre ratingi, certyfikaty, nagrody i inne dokumentujące ich świetność oznaczenia.
Zdarza się, że konkurencja między miastami wyczerpuje niepotrzebnie ich zasoby, ale też często jest potężnym motywatorem do pracy i pozytywnie wpływa na wzajemne inspirowanie się i przenoszenie dobrych lub widowiskowych praktyk. Jeśli standaryzacja jest traktowana jako zachęta do pracy, to każda forma oceniania, która pozwala porównać obiektywne czynniki jest pożyteczna. …


Budowanie zaufania to proces żmudny i długotrwały. Gdański budżet obywatelski dał nam kolejną lekcję do odrobienia. Jego piąta edycja zakończyła się właśnie dogrywką, poprzedzoną dość dużą awanturą medialną. Kiedy opadł już kurz bitewny, a wybrane przez mieszkańców projekty przeszły do realizacji, dopiero na spokojnie i bez skrajnych emocji poczułem się gotowy do komentowania.

Chciałbym krótko zastanowić się nad tym, co właściwie się stało i czego się na tym możemy nauczyć.

Foto. Jerzy Pinkas — www.gdansk.pl

Dla przypomnienia, budżet obywatelski jako inicjatywa, której wprowadzenie w Gdańsku poprzedziła wieloletnia dyskusja, miał stać się szansą na realizację postulatu partycypacji mieszkańców w procesie zarządzania miastem.

Pierwszy raz w Polsce…


Ostatni film na jaki poszedłem do kina w starym roku, nosił tytuł „Florida Project”. W cieniu parku rozrywki Walta Disneya, odgrywają się sceny z życia dorosłych i przedwcześnie dojrzewających dzieci, które mogłyby się wydarzyć w każdej części świata. Nie będę puszczał spoilerów, zachęcam jednak do pójścia na film. Z pewnością warto.

Ten post na blogu nie jest jednak recenzją filmu. Film przywołał jedną z utopijnych wizji miasta, jaką pragnął stworzyć w Orlando na Florydzie Walt Disney. Zafascynowany wizją „Miasta Ogrodu” w ostatnich latach, miesiącach swojego życia, kreślił śmiałe wizje, miasta — utopii, o nazwie The Experimental Prototype Community of Tomorrow…


Podsumowanie, ewaluacja, rysowanie na kartkach planów na przyszłość to nawyki, które nabyłem i mam nadzieję, że pozostaną we mnie na zawsze. Drogi czytelniku tego wpisu, masz więc okazję poczytać moje podsumowanie.

Co mogę powiedzieć o odchodzącym roku? Że był inny niż lata dotychczas, bo jego zasadniczą cechą były małe kroki naprzód i doskonalenie tego, co już się udało. To rok, który nazwałbym rokiem kontynuacji, rokiem ciągłego podnoszenia i przeskakiwania ustawianej ciut wyżej poprzeczki.

fot. Rafał Nitychoruk — ZadużoSłów

Z perspektywy czasu oceniłbym, że to kolejny rok spełniania marzeń. Innych niż w latach poprzednich, ale cóż… marzeń mam wiele.

A od lat marzyłem o tym, żeby…


Polskie miasta, które na poważnie opierają rozwój zarządzania na danych, oraz budują programy typu Open Data, hurtownie danych albo demokratyzują do nich dostęp wewnątrz własnej administracji, można policzyć na placach dwóch rąk, metropolie na świecie gnają do przodu i starają się wychodzić naprzeciw kolejnym wyzwaniom.

(pexels photo credit)

W Nowym Yorku dostrzeżono rosnące znaczenie danych w łańcuchu decyzyjnym, istnienia skomplikowanej sieci wpływów wszelkich programów komputerowych sterujących już wszystkimi usługami publicznymi. Zarządzający miastem doszli do wniosku, że kwestie te wymagają ustanowienia osobnych przepisów i ciała nadzorującego.

Przyglądając się metropoliom i dużym miastom na świecie, coraz jaskrawiej widać, że zarządzanie jakimikolwiek usługami publicznymi od dostarczania…


Przyznaję, była trema i spinka, ale moim zdaniem udało się. Dla nas z Andrzejem Wójcickim był to wysiłek ale i satysfakcja. Piszę tu oczywiście o pierwszym, inauguracyjnym spotkaniu trójmiejskiego Civic Hub (23 listopada 2017)

Salę Meetupową w gdańskim HackerSpace wypełniła spora grupa ludzi. Naliczyliśmy was 40 osób, co przekroczyło nasze oczekiwania. Pośród uczestników widzieliśmy twarze znane z nam z wielu innych spotkań, ale też pracowników urzędów, jednostek samorządu, uczelni wyższych, trójmiejskich NGOs, nie zabrakło przedstawicieli trójmiejskiego biznesu. Mamy nadzieję, że to dopiero obiecujący początek.


Wiele osób, które mnie zna, wie że stale noszę na sobie przynajmniej jedno urządzenie monitorujace moją aktywność fizyczną. Wspomminałem już o tym publicznie w jednym z odcinków podcastu Stacja Zmiana. Czasami nawet tych urządzej jest więcej niż jedno. Pozwalam śledzić zarówno parametry zdrowotne, moją aktywność fizyczną, w tym codzienne kroki, jak również sen i spożywane kalorie. Pomaga mi to w realizacji moich celów, o których kiedy indziej. Zastanawiałem się jednak, jakie wnioski wyciąga ktoś, kto obrabia dane tysięcy takich użytkowników jak ja?
No i proszę, jedno z takich ciekawych badań wykonanych przez naukowców ze Stanforda ujrzało właśnie światło dzienne.

Przedmiotem…

Tomasz Nadolny

Homo viator, CivicTech, Technology enthusiast. Open Data and Open Gov Innovations evangelist. Podcaster @StacjaZmiana

Get the Medium app

A button that says 'Download on the App Store', and if clicked it will lead you to the iOS App store
A button that says 'Get it on, Google Play', and if clicked it will lead you to the Google Play store